Właściciele aparthoteli znaleźli się w niełatwej sytuacji. Z jednej strony stan zagrożenia epidemicznego został ogłoszony tuż przed spodziewanym rozpoczęciem sezonu – po miesiącach uznawanych za trudniejsze z punktu widzenia interesów właścicieli. Z drugiej strony ograniczenia, którymi została objęta cała turystyka i masowe anulacje rezerwacji oraz kolejne Rozporządzenia Ministra Zdrowia wprawiające wynajmujących w niepewność: to wszystko sprawia, że przyszłość wynajmu krótkoterminowego przez wielu uznawana jest za zagrożoną. Czy faktycznie jest się czego obawiać?

Obecnie ważą się losy polskich firm i przedsiębiorców. Nie wiemy, jak długo potrwają ograniczenia związane z trwającą pandemią. A dla wielu osób zajmujących się wynajmem krótkoterminowym jest to czas dużych rozterek: kontynuować swój biznes, czy może zmienić strategię i przejść na najem średnio- lub długoterminowy? Zakończyć działalność i sprzedać mieszkanie, czy może wynająć je w formie „mieszkania na czas kwarantanny” i przeczekać trudny okres? Wątpliwości i opcji jest wiele. Jedne załamują, inne śmieszą, jeszcze inne wzbudzają złość lub poczucie beznadziei – mało tutaj miejsca na optymistyczne podejście. Bo skąd możemy wiedzieć, która z tych opcji okaże się najlepszą? I, czy poza odroczeniem płatności składek ZUS-u, państwo wesprze jeszcze w jakiejś formie przedsiębiorców?

Właścicielu apartamentów na wynajem – co planujesz?

Właściciele aparthoteli są podzieleni. Część deklaruje przejście na najem długoterminowy podkreślając, że krótkoterminowy nie ma dłużej sensu. Inni nadal planują zostać przy formie najmu krótkoterminowego. Niektórzy rozważają całkowite wycofanie się z rynku. I nie wiadomo, kto ma rację, czyja strategia okaże się najlepsza. Jednak nie wszyscy mogą sobie pozwolić na takie rozważania. Niektórzy zostali z pokaźnymi kredytami na mieszkania. Jak długo można je spłacać z oszczędności? Oczywiście zakładając, że te oszczędności są. Cała sytuacja jest mocno skomplikowana, a złotego środka prawdopodobnie nie ma. Jako Your Daily Breakfast doskonale rozumiemy sytuację właścicieli i sami boleśnie ją odczuwamy. Jednak doskonale wiemy, że w tej chwili musimy się skupić na szukaniu rozwiązań.

Czy właściciele obiektów wynajmowanych krótkoterminowo mogą podjąć jakieś wspólne działania w obecnej sytuacji?

Chociaż nie wiemy, jak będzie kształtować się dalej branża, pragniemy wpłynąć na jej kierunek na tyle, na ile możemy. Właśnie dlatego zachęcamy wszystkich do śledzenia petycji dotyczących sytuacji właścicieli apartamentów przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy, które cały czas powstają w sieci. Można je śledzić na stronie petycjeonline.com.

Właściciele mogą także korzystać z grup tematycznych, zrzeszających ich w sieci, aby na bieżąco monitorować sytuację w kraju i wspólnie naradzać się w sprawie ewentualnych działań. Przykładem takiej grupy jest Wynajem krótkoterminowy • Michał Borychowski.

Pod kątem decyzji w sprawie dalszego zarządzania nieruchomościami złotej rady niestety nie ma. Warto konsultować się z innymi przedsiębiorcami i solidaryzować w tych trudnych chwilach. Warto pozostawać w kontakcie i wspólnie szukać sposobów walki o lepszą sytuację całej branży. Do tego serdecznie zachęcamy!